Fiat 500L 1.4 16v Pop Star

Ciekawe, po ilu przepysznych cappuccino narodził się w głowach Włochów pomysł na auto małe, duże, praktyczne i modne... Jednocześnie? Czy z tego w ogóle mogło wyjść coś dobrego? Fiat 500L jest autem bardzo włoskim, co każdy rozumie inaczej - lecz każdy będzie miał trochę racji.

Zacznijmy od tego, że Fiat 500L jest mały. Może nie tak mały, jak piekielnie mocne espresso, którego zresztą - w przeciwieństwie do egzemplarza, z którym obcował red. Migas - nie potrafi zaparzyć, lecz na tyle mały, by móc nazywać się większym bratem małej, znanej 500-ki. Fiat mówi nam o dorastaniu - ile w tym prawdy? Zaskakująco dużo. Dorosła wersja 500-tki to najlepsze określenie dla Fiata 500L, który pomimo faktu, że jest autem bardziej kobiecym, dorósł raczej jak mężczyzna - ograniczając się do zwiększenia swoich rozmiarów. Pod skórą to takie samo wesołe auto, co małe Cinquecento.

Taki stan rzeczy pociąga za sobą kilka bardzo istotnych zalet, które są obce modnemu przedstawicielowi segmentu A - na przykład miejsce na tylnej kanapie. Jest go mnóstwo, dzięki czemu nie dość, że zabierzemy jedną osobę więcej, to wszystkie trzy tam siedzące będą podróżować w całkiem komfortowych warunkach. Z przodu jest podobnie - przestrzeni nie zabraknie nawet największym. Kolejna zaleta - bagażnik. Duży (400/1310 l) i foremny, pomieści wózek, porządne zakupy i wiele innych rzeczy, które w 500-ce musielibyśmy wozić na dachu. Bałaganiarze, lecz nie tylko, docenią mnogość sporych schowków, w których można upchnąć właściwie wszystko. Ilość wszechobecnej przestrzeni robi ogromne wrażenie.

Nieodłącznym elementem wnętrza "la nuova Cinquocento" jest styl - tu 500L nie może i nie dorównuje mniejszej wersji, ale nie jest źle, ponieważ nadal wygląda ciekawie dzięki przyjaznemu designowi i lakierowanemu panelowi na desce rozdzielczej. Całość przez motyw "Squircle" bardziej przypomina nową Pandę niż "pięćsetkę", co chyba nie jest najlepszym pomysłem, biorąc pod uwagę nazwę auta. Ale z drugiej strony, jest tu bardzo przyjemnie i wesoło, czyli tak, jak powinno. Jakość materiałów została bez większych zmian - raczej twardo, ale solidnie. W kabinie jest cicho, miejsca spoczynku łokci zostały wykończone miękką tkaniną, a kwadratowo-okrągłą kierownicę z przyciskami obszyto niezbyt przyjemną w dotyku, ale skórą. Jednak fotele... Fotele to porażka - wyglądają okropnie i nie można przymknąć na to oka w aucie, które ma być stylowe. Specjalnie wygodne również nie są, co stawia je na pierwszym miejscu listy "do poprawki przy liftingu". Ale póki co, warto dokupić lepszą tapicerkę.

Najlepiej jest oczywiście z wyglądem - z tej perspektywy L-ce nic nie brakuje - od razu widać, że to 500, a większe rozmiary ani trochę nie psują pozytywnego wrażenia. Co ciekawe, nie tylko kobiety chcą go mieć - faceci również wykazywali spore zainteresowanie testowanym modelem. Dwukolorowy lakier, duże, ładne felgi, trochę chromu, wesoła mina - oto przepis na coś fajnego według Fiata. Działa. Niestety, odpowiedzialna za elementy chromowane folia ma problem z tworzącymi się pod nią pęcherzami (głównie wokół tylnych kloszy), przez co lubi również zupełnie odpadać. Na szczęście Fiat zapowiedział akcję serwisową, która ma naprawić ten problem. OK - 500L z kilkoma niedociągnięciami obronił się więc w kategoriach wizualnych, nie zawodząc również nadziei wiązanych z miejscem wewnątrz. Pora na...

...Prowadzenie. Zaznaczmy na początku, że 500 z literką L jest wyższy (166 cm) i sporo przytył (1320 kg) - wiecie, co to oznacza? Najwyraźniej nic, ponieważ prowadzi się całkowicie nieadekwatnie do swoich rozmiarów, pokonując zakręty z bardzo zadowalającą prędkością, na co duży wpływ mają opony w rozmiarze 205/45 na 17-calowych felgach, oraz bez zbędnych przechyłów. Jest przez to oczywiście nieco twardy, ale nie przeszkadza to w komfortowym podróżowaniu. Kto by pomyślał, że stylowe auto rodzinne będzie sportowo nastawione? Z tego udanego schematu wyłamuje się tylko jeden element - układ kierowniczy. Nie jest zbyt dobry, oferując małą precyzję, a elektryczne wspomaganie ma problemy z przekazaniem wyraźnych sygnałów od niskoprofilowych opon. Jedyny plus takiego systemu to łatwość kręcenia kółkiem na parkingu, w czym pomaga opcja City, która znacznie zwiększa siłę wspomagania.

Prędkość to dla 500L z silnikiem 1.4 16V rzecz obca. Wolnossący motor o mocy 95 KM w większości przypadków nie ma siły, aby zadowalająco rozpędzać auto "na pusto", a z rodziną na pokładzie wskazówka obrotomierza musi na każdym biegu wędrować w okolice cyfry 4, żeby auto się w ogóle rozpędzało.

A więc pali dużo w mieście od 8,5 (bardzo oszczędnie) do ok. 10 litrów przy względnie dynamicznej jeździe. Trasa to minimum 5,2 litra, jeśli jedziesz jak 127-latek, lecz wycieczki po drogach ekspresowych i autostradach zaowocują spalaniem powyżej 8, a nawet 9 litrów na 100 kilometrów, a ten wynik już nie zachwyca. Jaka jest alternatywa? Dwucylindrowy 0.9 TwinAir? Proszę - już w 500 potrafił spalić dużo pod większym obciążeniem, a co dopiero w 500L! Czekamy na test, ale cudów nie oczekujmy. A więc zostaje diesel - 1.3 MultiJet może okazać się jednak zbyt słaby, co zostawia nam jedyną słuszną opcję w postaci 1.6 MultiJet II o mocy 105 KM. Taka wersja kosztuje jednak minimum 78 000 zł (74 tys. z rabatem), a więc całkiem dużo, a jeśli chcemy "full serwis", cena wzrośnie do przeszło 100 tys zł. No właśnie...

...Jak 500L wypada cenowo? Nieźle, jeśli nie potrzebujemy bogatego wyposażenia, oszczędności paliwa i dynamiki podczas przyspieszania - wtedy wersja Fresh z silnikiem 1.4 kosztuje 49 990 zł - to bardzo niewiele, biorąc pod uwagę wygląd, własności użytkowe i komplet gwiazdek w Euro NCAP, lecz nie dostajemy tu nawet radia. Testowana wersja Pop Star to wydatek minimum 58 tys zł, a wyposażenie "testówki" wywindowało cenę do 70 400 zł po uwzględnieniu rabatu w wysokości 4000 zł. Co otrzymujemy za takie pieniądze? Oprócz standardu niższych wersji, czyli elektrycznych szyb z przodu, poduszek czołowych, bocznych i kurtynowych, sterowania centralnym zamkiem z pilota - dostajemy klika innych gadżetów. Dochodzi klimatyzacja (z klimatyzowanym schowkiem), tempomat, elektryczne i podgrzewane lusterka boczne oraz światła do jazdy dziennej.

Dopłaty wymaga Pakiet Sound, wprowadzający 5-calowy ekran dotykowy, odtwarzający MP3 lub CD przez 6 niezłej jakości głośników, skórzane obszycie kierownicy oraz drążka skrzyni biegów i nie posiadający systemu nawigacji. Inne dodatki to regulacja podparcia odcinka lędźwiowego kierowcy, podłokietnik dla kierowcy, trzeci zagłówek z tyłu, podgrzewane fotele przednie oraz elektryczne szyby tylne i dywaniki. Do tego atrakcyjne połączenie lakieru Biały Gelato z czarnym dachem oraz świetne felgi.

Zalety:
+ klimat, wygląd i styl
+ bardzo dużo miejsca i wiele schowków
+ dobre prowadzenie w zakrętach
+ zadowalająca wygoda

Wady:
- niewystarczający silnik
- kiepski układ kierowniczy
- brzydkie obicia foteli
- za dużo Pandy, za mało 500 we wnętrzu

Podsumowanie:
Nowa 500-tka w wersji L to auto, z którego wiele rodzin będzie bardzo zadowolonych. Oferuje wysoką funkcjonalność w niezwykle atrakcyjnym opakowaniu. Polecamy, samochód nie tylko dla rapujących mam!

Za udostępnienie Fiata 500 do porównania wrażeń z jazdy dziękujemy firmie Auto Mobil Sp. z o.o. 84-200 Wejherowo, ul. Gdańska 17 www.auto-mobil.pl