Suzuki SX4 1.6 Explore

Są samochody, które ciężko nazwać porywającymi. Nie są też najpiękniejsze, nie mają skomplikowanej konstrukcji, bardzo wydajnych silników, hiperprzestronnych wnętrz, czy ultraluksusowych materiałów. Ale mają jedną cechę, która sprawia, że warto je posiadać.

Niekoniecznie jako narzędzie lansu. Taki samochód raczej nie będzie wzbudzać zazdrości u sąsiadów, spazmów u nastolatek, nie będzie też odwracać głów przechodniów na ulicy. W gruncie rzeczy taki samochód, można by nazwać przeciętnym. I pod pewnymi względami właśnie tak jest. Ale są też cechy, które powodują, że po zsumowaniu wszystkich plusów i minusów okazuje się, że takie na przykład Suzuki SX4 jest samochodem idealnym do pewnych celów.

Powiew luksusu
Trochę to oczywiście na wyrost, ale SX4 Explore widoczne na zdjęciach to wersja zdecydowanie bogato wyposażona. Kierowca i pasażerowie siedzą na skórzanej tapicerce (z bardzo wydajnymi, podgrzewanymi przednimi fotelami), mogą korzystać z systemu multimedialnego Kenwood (swoją drogą niezbyt udanego, zwłaszcza w obsłudze), dzięki któremu mają nawigację, słuchają muzyki z USB, czy rozmawiają bezprzewodowo przez bluetooth. Dodatkowo system służy jako wyświetlacz do opcjonalnej kamery cofania. No i na koniec jeszcze system bezkluczykowy, który co prawda pozwala na dostanie się do Suzuki bez wyciągania kluczy z kieszeni, ale i tak wymaga "kręcenia" w stacyjce w celu odpalenia.

Z kolei samo wnętrze SX4 się nie zmieniło. Na pierwszy rzut oka wciąż jest bardzo plastikowe. Na drugi rzut oka, a także na kolejne, niestety nic się nie zmienia. Samochód jest prosto wykończony i "po japońsku" - solidnie, ale bez polotu. Z jednej strony cieszy taki brak konformizmu i postawienie na materiał z gatunku "twardy, ale po 15 latach będzie wyglądał identycznie". Z drugiej jednak, konkurencja poszła już sporo dalej i trzeba przyznać, że Suzuki może wyglądać tu nieco blado (nie dotyczy to Dacii Duster, wykończonej w podobny, choć jeszcze mniej finezyjny sposób). Na szczęście jednak reszta wypada nieźle. Miejsca z tyłu jest całkiem sporo, jak na rozmiary samochodu. Z przodu zupełnie wygodnie powinno być zdecydowanej większości kierowców - zwłaszcza, że fotel, choć bez trzymania bocznego, jest naprawdę niezły - szeroki i wygodny. Tylna kanapa jest nieco twarda, a miejsca nie jest nadzwyczaj dużo, ale w samochodzie o tych wymiarach ciężko jest "wymyślić koło na nowo". Nieco gorzej jest z bagażnikiem - 270 litrów to poziom segmentu B. Faktem jest, że SX4 można spokojnie zaliczyć do "miejskich crossoverów", ale przydałoby się choć z 50-70 litrów więcej, to nie można narzekać.

Zwłaszcza, że SX4 na dobrą sprawę jest samochodem, który lepiej sprawdzi się dla dwóch osób - za to w zupełnie innych sytuacjach niż typowy "mieszczuch" czy inny "SUV".

Zaskakujące
Mały, niezbyt drogi samochód z przeciętnym wnętrzem. Ale za to co drzemie pod spodem! Konstruktorzy Suzuki już dawno przyzwyczaili nas, że potrafią robić terenówki z prawdziwego zdarzenia. A to jest przecież mały, przednionapędowy, podniesiony hatchback z dołączanym tylnym napędem. I co z tego - i tak jest świetny. Zawieszenie zestrojono perfekcyjnie do charakteru samochodu. Prowadzi się bardzo stabilnie, nawet przy wyższych prędkościach. Jest dość miękki, a więc nierówności połyka całkiem sprawnie, ale jednocześnie na tyle sprężysty, żeby nie podpierać się lusterkami na zakrętach. Choć oczywiście nie polecam walki o ułamki sekund na torze.

Nie zmienia to jednak faktu, że w zakrętach Was zaskoczy. Zwłaszcza, jeśli będzie to droga "o obniżonej przyczepności". Mimo przedniego napędu, SX4 dzielnie sobie radzi, a dodatkowo dopędzana tylna oś pojawia się znikąd i bardzo szybko. Jeszcze lepiej system działa po "spięciu". Rozłącza się dopiero przy ok. 70 km/h, a więc zakres, kiedy korzystamy ze stałego napędu na cztery koła jest całkowicie wystarczający do jazdy w deszczu, śniegu, czy po drogach bez asfaltu. W takiej sytuacji SX4 będzie wykazywać się z podziwu godnym spokojem, co najwyżej delikatnie wpadając w podsterowność. Wtedy wystarczy lekka kontra i już samochód wraca na tor jazdy. Jest banalny w prowadzeniu. Układ kierowniczy jest przy tym dość sensownie zestrojony - nie jest przewspomagany i choć nie jest "chirurgicznie" precyzyjny, to pozwala na pewne i świadome kierowanie samochodem.

Do kompletu mamy oczywiście nieco podniesione zawieszenie. W połączeniu z dobrym napędem, niezbyt dużą masą i krótkimi zwisami daje nam to, może nie tyle terenówkę, ale przyzwoitego i dzielnego crossovera, który faktycznie może zjechać z utwardzonej drogi i w gorszych warunkach dojechać dalej niż zwykły hatchback.

Diesel dla wymagających
Koniecznie weźcie diesla, jeśli zdarza się Wam jeździć w długie trasy. Jeśli zaś jesteście leśnikami, rolnikami, bądź typowymi użytkownikami SX4, czyli kobietami poruszającymi się po mieście, możecie spokojnie brać benzynę. Konstrukcja silnika jest prosta jak drut. Nie ma turbo, nie ma bezpośrednich wtrysków i innych nowinek technologicznych. Ma 1,6 litra pojemności i 120 KM. I sprawdza się przy niewielkich prędkościach. Moc rozwija płynnie i liniowo. Niestety, sprawia też czasem wrażenie, jakby pod maską pracowało co najmniej o połowę mniejsze stadko. Wartości przyrastają powoli i choć nie mogę powiedzieć, żeby ogólne pomiary wykazywały duże rozbieżności w stosunku do tego, co podaje producent (10 sekund), to subiektywnie SX4 jest po prostu wolne. 156 Nm, choć to całkiem normalna wartość dla tego typu silnika, nie pomaga również przy elastyczności. Tutaj trzeba redukować i trzymać silnik na wysokich obrotach. Tyle tylko, że silnik wcale nie wkręca się na nie szybko. Nie pomaga tu mieszanie drążkiem zmiany biegów - a szkoda, bo skrzynia pracuje naprawdę przyzwoicie i biegi włącza w sposób dość przyjemny.

SX4 na pewno nie jest zawalidrogą - ale nie jest też szybkim samochodem. Na autostradzie robi się dość głośny, a dynamika zostaje daleko z tyłu. Najprzyjemniej jeździ się nim w okolicach prędkości dopuszczalnej poza terenem zabudowanym oraz w mieście.
Poruszając się te wspomniane 90 km/h osiągniemy też całkiem przyzwoite wyniki w kwestii spalania. Komputer będzie wtedy pokazywał bliskie fabrycznemu 6,2 l/100 km. Mocniejsze wciśnięcie gazu powoduje zdecydowany wzrost. Autostrada to konieczność pozbywania się co najmniej 8 litrów co 100 kilometrów, w mieście trzeba dołożyć jeszcze z 1-1,5 litra. Na pewno nie są to wartości dyskwalifikujące, ale nie można powiedzieć o Suzuki, że jest mistrzem oszczędności. W trasie na pewno przydała by się skrzynia o sześciu przełożeniach - poprawiłyby się zarówno ekonomia, jak i warunki akustyczne w kabinie, choć te naprawdę nie są złe.

Zaraz następca
To prawda - jest już po targach genewskich, gdzie zaprezentowano nowego SX4. Dlatego ten, schodzący już model, może stać się niezłą ofertą. Egzemplarz taki jak testowany, z pakietem Explore, napędem na cztery koła, i silnikiem 1.6 będzie kosztować 71 500 zł (65 500 zł z wyprzedaży rocznika). I do tego 1900 zł za lakier metalik. Samochód jest wyposażony kompletnie - wspomniany wcześniej pakiet daje naprawdę dużo w kwestii wyposażenia. Za dodatkowe 10 000 zł możemy stać się posiadaczem diesla - jeśli potrzebujemy. Ta dopłata również zmniejsza się w przypadku modelu z 2012 roku, więc na ten moment ceny można uznać za dość ciekawe. Pomijając Dacię Duster, SX4 Explore jest najtańszym 4x4 na rynku, które nie wymaga wyrzeczeń podczas jazdy po normalnych drogach. Prowadzi się dobrze, nie jest bardzo głośne, hamuje przyzwoicie i nie ma drastycznych cięć jakościowych. Po spojrzeniu do wnętrza widzimy, że to prawdziwy Japończyk (choć trochę węgierski) - ma wszystkie dodatnie i ujemne cechy samochodów z Dalekiego Wschodu.

SX4 ma wiele wad. Bez wątpienia. Do najpoważniejszych należą dość słabowity silnik oraz mało ciekawe i niezbyt miłe w dotyku materiały we wnętrzu. Z drugiej strony, motor ma prostą konstrukcję i dobrze nadaje się dla kierowców niewymagających od samochodu sportowych osiągów. Odwdzięczy się wysoką trwałością. Na szali plusów kładziemy też świetny napęd na cztery koła i niezłe zawieszenie. Daje nam to w sumie samochód bez większego polotu, za to solidniejszy i bardziej przydatny pozamiejsko niż większość konkurentów. W warunkach, w których przyszło mi go testować, a więc podczas solidnej polskiej zimy, sprawdził się świetnie - dojechałem nim na działkę po drogach, które o pługu słyszały z opowieści. W mieście z kolei nie bałem się krawężników i ulic, na których jeszcze nie udało się wysypać soli. Jeśli komuś zależy na takich aspektach "praktyczności" samochodu - to SX4 jest dla niego. I niech się spieszy, bo nowy model niekoniecznie będzie dużo lepszy. Za to na pewno będzie droższy, a dealerzy będą mniej skłonni do rabatów.

Plusy:
+ świetny napęd 4x4
+ niezłe zawieszenie
+ atrakcyjna oferta wersji Explore

Minusy
- niedobory dynamiki
- przeciętnie wykończone wnętrze
- niewielki bagażnik

Podsumowanie:
Idealne narzędzie na zimę, albo na polne drogi.