Warning: fopen(/home/admin/domains/autogaleria.pl/public_html/_inc/roboty.txt) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/admin/domains/autogaleria.pl/public_html/_inc/blokada.inc on line 73

Warning: fputs(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/admin/domains/autogaleria.pl/public_html/_inc/blokada.inc on line 74

Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/admin/domains/autogaleria.pl/public_html/_inc/blokada.inc on line 75
Volkswagen Golf 1.4 TSI Sportline - TEST autoGALERIA.pl

Kliknij, aby powiększyć

VV Golf 1.4 TSI Sportline

VV Golf 1.4 TSI Sportline

Słupek C to klasyka gatunku, ale w parkowaniu nieco przeszkadza

Słupek C to klasyka gatunku, ale w parkowaniu nieco przeszkadza

Wersja Sportline ma lakierowane listwy i obniżone zawieszenie

Wersja Sportline ma lakierowane listwy i obniżone zawieszenie

Oto jedyny na rynku silnik z turbosprężarką i kompresorem

Oto jedyny na rynku silnik z turbosprężarką i kompresorem

Wnętrze i bagażnik to typowy niemiecki porządek

Wnętrze i bagażnik to typowy niemiecki porządek

Jesli podobają Ci się takie fotele, musisz wybrać wersję Sportline. Z tyłu nie jest źle

Jesli podobają Ci się takie fotele, musisz wybrać wersję Sportline. Z tyłu nie jest źle

Wyłączanie ESP nie pasuje specjalnie do rozważnego Golfa

Wyłączanie ESP nie pasuje specjalnie do rozważnego Golfa

W zależności od stylu jazdy zużywa niewiele więcej niż silnik 1.4 lub niewiele mniej niż 2.0

W zależności od stylu jazdy zużywa niewiele więcej niż silnik 1.4 lub niewiele mniej niż 2.0

Czytelna konsola, przyjemnie wykończony schowek, niewielki za to w podłokietniku i na tunelu

Czytelna konsola, przyjemnie wykończony schowek, niewielki za to w podłokietniku i na tunelu

Nie brakuje na rynku atrakcyjniejszych kompaktów

Nie brakuje na rynku atrakcyjniejszych kompaktów

Fioletowe podświetlenie? Oryginalne i trochę męczące

Fioletowe podświetlenie? Oryginalne i trochę męczące

Jak próżnym trzeba być, żeby umieszczać firmowe logo wewnątrz reflektora...

Jak próżnym trzeba być, żeby umieszczać firmowe logo wewnątrz reflektora...

Kierunkowskazy w lusterkach - teraz już prawie wszyscy je mają

Kierunkowskazy w lusterkach - teraz już prawie wszyscy je mają

Czy symbol TSI stanie się tak znany jak TDI?

Czy symbol TSI stanie się tak znany jak TDI?

Volkswagen Golf 1.4 TSI Sportline

Czas trwania testu: 14-21.03.2007
Na dystansie 1191 km

Ona i on

2007-04-12 | Filip Otto

Pod koniec marca z fabryki w Wolfsburgu wyjechał 25-milionowy egzemplarz Golfa. Jubileuszowy model w specyfikacji Sportline był czerwony i wyposażony w silnik 1,4 TSI 140 KM. Taki właśnie egzemplarz poddaliśmy testowi. No, prawie.

Historyczny Golf był wyposażony w dwusprzęgłową skrzynię DSG, natomiast testowany przez nas egzemplarz miał zwykłą, 6-biegową mechaniczną skrzynkę, o której kilka miłych słów nieco później.

Silnik 1,4 TSI stworzono po to, aby był z jednej strony oszczędny i ekologiczny, z drugiej mocny i przebojowy. Niewielka pojemność pozwala trzymać w ryzach apetyt na paliwo, natomiast duet kompresor-turbosprężarka dba o satysfakcjonujące osiągi. Jednostka 1,4 TSI występuje w dwóch wersjach – słabszej (140 KM) i mocniejszej (170 KM). W drugim przypadku Golf oferowany jest w odmianie GT, która ma nieco inne zderzaki, obniżone zawieszenie i dwa wydechy. No, prawie GTI.

Silnik 1,4 TSI to obecnie jedyny taki silnik na rynku. Ale idea wcale nie jest nowa. Lancia Delta S4, która ścigała się w latach 80-tych w wyścigach Grupy B, też miała kompresor i turbo pod maską. Silnik o pojemności 1,8 litra umieszczony był centralnie i produkował 450 KM. Przy napędzie na cztery koła i wadze piórkowej (890 kg) Włoszka była szybka i wściekła. A jaki jest Golf?

Wściekle szybki nie jest, ale żwawy i sprawny już tak. Co więcej, auto jest naprawdę przyjemne w prowadzeniu. Układ kierowniczy jest bezpośredni i pozwala wyczuć wszystko to, co się dzieje z kołami. Zawieszenie (obniżone o 15 mm w wersji Sportline) jest jędrne, nigdy zbyt twarde i w żadnym przypadku za miękkie. Skrzynia biegów? Jej obsługa to czysta przyjemność. Krótkie drogi prowadzenia, wygodny lewarek i ogólna precyzja to jej niezaprzeczalne atuty. A silnik?

Kompresor daje kopa od 1750 do 3500 obr./min. Potem do akcji wkracza turbosprężarka (3500-7200 obr./min). Przejęcie pałeczki miedzy urządzeniami jest niewyczuwalne. W rezultacie silnik zachowuje się jak mocny motor wolnossący - przyrost mocy jest równomierny, w każdym momencie dysponujemy zapasem mocy i nie ma mowy o turbodziurze. O hałasie zresztą też. Bardzo dobrze.

Wnętrze jest nudne i banalne, ale po mistrzowsku wykonane i wybitnie ergonomiczne. Szeroki zakres regulacji fotela i kierownicy pozwala usadowić się w fotelu tak, jak najbardziej nam to odpowiada. Sam fotel sprawia wrażenie zaprojektowanego specjalnie dla nas. Plus za atrakcyjną tapicerkę. Miejsca tyle, ile trzeba. Bagażnik dość pojemny i regularny. Plusem wnętrza jest też wszechogarniające poczucie jakości. Począwszy od dźwięku kierunkowskazu, poprzez stłumiony dźwięk przycisków i wyprofilowanie wieńca kierownicy na kciuki, a skończywszy na wykończeniu schowków miękkim materiałem. Brawo!

Ciekawy silnik, wysokiej jakości wnętrze i mnóstwo przyjemności w czasie jazdy. Szkoda tylko, że to wszystko opakowano w tak mało inspirujące nadwozie. Czerwony kolor i 16-calowe obręcze ratują nieco sytuację, ale i tak do ekstazy daleko. Na niekorzyść piątej generacji Golfa przemawia jeszcze fakt, że jest ona niemalże identyczna z czwartą, trzecią, drugą i pierwszą. Przez 30 lat wciąż to samo. Kiepsko.

Drugie zastrzeżenie to ceny. Podstawowy Golf do najtańszych nie należy. Model Sportline ze 140-konnym silnikiem TSI to wydatek prawie 80 tys. złotych. Owszem, są poduszki, ABS czy elektryczne szyby, ale za resztę trzeba słono płacić. Automatyczna klima? Prawie 8 tys. złotych. ESP? Ponad 5,5 tys. złotych. Elektryczne szyby z tyłu? 660 złotych. Fabryczne radio? Minimum 2 tys. złotych. Skąd te astronomiczne ceny?

Po pierwsze, Volkswagen ma zbyt rozdmuchane poczucie własnej wartości. Po drugie, Niemcy mają problemy z produkcją Golfa. Pracownicy niemieckiej firmy, który są jednymi z najlepiej opłacanych w branży, potrzebują aż 37 godzin na złożenie w całość jeden egzemplarz Golfa. Focus i Astra powstają w dwa razy krótszym czasie. Wszystko dlatego, że proces produkcji Golfa jest sam w sobie (za) bardzo skomplikowany. Kto za to wszystko płaci? Tak, tak, my, klienci. Nieładnie.

Volkswagen pracuje już nad 6. generacją Golfa (debiut wiosną 2008), która będzie tańsza i szybsza w produkcji, nieco prostsza technicznie i dostępna w mniejszej ilości wersji (obecnie VW oferuje 97 różnych wariantów tego modelu). Czy politykę obcinania kosztów odczują klienci? Miejmy nadzieję.

On (kompresor) i ona (turbosprężarka) to inteligentne i sprytne połączenie gwarantujące przyjemną jazdę. Trudno jednak zrozumieć, po co to wszystko. Dla porównania - różnice w spalaniu między 150-konną, 2-litrową Octavią a testowanym Golfem są właściwie niezauważalne. Bo czymże jest różnica 1,1 litra na niekorzyść Skody w mieście i raptem o 0,4 litra większe średnie spalanie przy dodatkowych 10 KM i przy większej prędkości maksymalnej? Niczym. Nieco niższa emisja CO2 (Golf - 165 g/km, Octavia - 178 g/km) nie ma znaczenia przy naszym stanie prawnym.

Golf jest bardzo przyzwoitym autem. Dobrze punktuje w każdej kategorii i nie wykazuje żadnych poważnych uchybień. Z jednej strony to wspaniale - jeśli szukasz efektywnego środka transportu, proszę bardzo. Z drugiej jednak strony brakuje w tym wszystkim trochę emocji, odrobinkę szaleństwa lub jakiejś rażącej niedoskonałości, która dodałaby autu nieco charakteru i szaleństwa. Nie można wydawać aż tyle pieniędzy na auto i czuć się w nim jak karton mleka w wózku sklepowym. Naprawdę.

Skomentuj test w temacie pt. Volkswagen Golf 1.4 TSI Sportline na forum autoGALERIA.pl.

Powiązane testy:
Volkswagen Golf VI 2.0 TDI-CR 140 KM Highline - AUTO TEST
Volkswagen Golf VI 2.0 TDI-CR 140 KM Highline
Opel Astra 1.6 Turbo Enjoy - AUTO TEST
Opel Astra 1.6 Turbo Enjoy
Volkswagen Golf V GT 1.4 TSI - AUTO TEST
Volkswagen Golf V GT 1.4 TSI
Nowości na temat:

Frankfurt 2005: Golf R32

Volkswagen: 1.4 TSI 122 KM i 7-biegowa skrzynia DSG

Volkswagen Golf VI 1.4 TSI - Auto dla ludu

Dane techniczne producentaVW Golf 1.4 TSI Sportline
Silnikturbobenzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwembezpośredni wtrysk ele.
Pojemność1390 cm³
Moc maksymalna103kW (140KM) @ 5600 obr./min
Maks. moment obrotowy220 Nm @ 1500-4000 obr./min
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony205/55 R16
Bagażnik /po złożeniu siedzeń350/1305 l
Zbiornik paliwa55 l
Typ nadwoziahatchback
Ilość drzwi/miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4204/1759/1479 mm
Rozstaw osi2578 mm
Masa własna /ładowność1184/587 kg
Masa przyczepy /z hamulcem660/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie9,2/5,7/7 (test: 10,4/6,9/8,7)
Emisja CO2165 g/km
Prędkość maksymalna205 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h8,8 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat /3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 15 tys. km
Cena wersji testowej79 570 zł
Cena egz. testowego100 150 zł

Ocena autoGALERIA.pl
VW Golf 1.4 TSI Sportline
Pkt.Max
Nadwozie/wnętrze6980
Stylistyka610
Przestrzeń
przód/tył/bagażnik
8/8/930
Widoczność45
Ergonomia kokpitu1515
Funkcjonalność910
Jakość1010
Układ jezdny/komfort7680
Układ kierowniczy910
Skrzynia biegów1010
Zawieszenie1010
Silnik1010
Osiągi910
Hamulce910
Komfort910
Poziom hałasu1010
Ekonomia/emocje4480
Cena820
Wyposażenie1320
Zużycie paliwa1420
Wrażenia z jazdy810
Ocena wg autora110
Podsumowanie189240

Subskrybuj kanały RSS | newsletter | linki | mapa strony | reklama | prawa autorskie | współpraca | regulamin serwisu | historia | info

Copyright © 2000-2014 Krzysztof Cieślak. Wszelkie prawa zastrzeżone.