PDA

Zobacz pełną wersję : Co zrobić ze złośliwą kuną?



crossmax
11-10-2008, 21:06
Problem trwa jakieś 2 lata. Gdy na naszym podwórzu pojawił się Swift, pojawiła się też kuna. Bardzo lubi małe, japońskie samochody - od razu znalazła sobie swoje miejsce pod komorą silnika. Innego auta nie tykała - do tej pory :wink:. Wczoraj widziałem tego złośliwego szkodnika gdy z gromadką dzieci przebiegał na drugą stronę ulicy... Zaraz będziemy tu mieli całą rodzine!

Przegryzła już przewody od filtru powietrza, a ostatnio zajada się małymi kablami od układu chłodzenia. Pod maską zamontowaliśmy już trzy odstraszacze emitujące ultra dźwięki! I co? Kuna zajada te kable, gdzie nie słyszy drażniących dźwięków. :=
Nic nie pomaga! Wszystkie przewody, które jadła do tej pory, zabezpieczyliśmy pianką termoizolacyjną - zanim się dostanie do głównego kabla, musi zjeść 1,5cm powłokę z gąbki. Jakże miły jest widok kępy poprzegryzanych przewodów pod autem o 6.00 rano w poniedziałek...
Jak już pisałem, kunie spodobał się Swift. Ale dzisiaj zauważyłem ciekawą rzecz... Najprawdopodobniej w Focusie jest nieszczelność w przewodach od spryskiwaczy. Podejrzaną jest oczywiście kuna... Ale dochodzenie trwa.

W akcie desperacji, pod maską Swifta mocowaliśmy za pomocą taśmy izolacyjnej sierść psa. Efekt? Kuna przegryzła taśme :=
Była już kiełbaska, tłuściutka najwyższej jakości - ale posmarowana trutką na gryzonie. Kuna stwierdziła, że nie będzie jadła takiego syfu...

Sąsiadka obok też ma Swifta, takiego samego. Ten sam silnik, takie samo wyposażenie... Tylko czerwony jest :mryellow: A kuna? Jeszcze nigdy nic w nim nie przegryzła :tooth:

AML
11-10-2008, 21:34
To są bardzo cwane i trudne do pozbycia się zwierzęta. Ciesz się, że Ci się nie zalęgła w domu. Jedyne wyjście to zabić stwora, inaczej nie zaznasz spokoju, bo kuna sama nigdy nie odejdzie. Spróbuj użyć jakieś odpowiedniej, mocnej pułapki, ewentualnie możesz kupić sobie wiatrówkę, ale wtedy nie będziesz spać po nocach. Nie wachaj się tylko kup dobrą pułapkę i wsadź pod maskę Swifta.

Wielbłąd
11-10-2008, 21:37
Zaczaj się na nią z wiatrówka, powinna wystarczyć, a i będziesz się przez chwile czuł niczym myśliwy polujący na dinozaury ;)

crossmax
11-10-2008, 21:38
O wiatrówce już myślałem :mryellow: Nasza lokatorka jest sporej wielkości... pułapek na koty jeszcze nie widziałem :amazed:

JDM-san
11-10-2008, 21:39
popieram AMLa - mój ojciec się interesuje zwierzakami ogólnie i też twierdzi, że to są sprytne zwierzęta i łatwo jej nie wygonisz. Ja bym zastawił gdzieś pułapkę co by się nadziała, bo inaczej problemu się nie da rozwiązać.

crossmax
11-10-2008, 21:52
"pułapka żywołowna, jednokomorowa, jednowejściowa" - brzmi mądrze :mryellow:

http://www.allegro.pl/item456814513_pulapka_zywolapka_na_szczury_typ_bio _do_ghp.html

AML
11-10-2008, 21:55
Wątpię żeby kuna do niej weszła, za mądre to jest. To muszą być jakieś wnyki, tak żeby na miejscu zabiło.

RX-7
11-10-2008, 21:58
No i gdzie wciśniesz takiego kloca.
Może spróbujcie przez jakiś czas parkować gdzie indziej? Kuna wprowadzi się do Swifta sąsiadki :mryellow:.

crossmax
11-10-2008, 21:58
Takie małe łapki na myszy nawet jej sie do ogona nie przyczepią. A żeby zabiło to większych nie ma nigdzie. A takie na jelenia to nie wiem gdzie kupić :mryellow:

EDIT: Już próbowałem parkować gdzie indziej. Raz widziałem z okna jak przybiegła kuna zawiedziona, pobiegała po podwórku, po ulicy, po chodniku, trawniku... Nie wiedziała co z sobą zrobić. I pobiegła dalej... Przez kilkanaście dni Swift stał w garażu... Foczki nie tknęła. Po prawie miesiącu z przymusu Swift został na podjeździe. Zgadnijcie co się stało!

AML
11-10-2008, 22:05
Na pewno musi być coś co zadziała...

byku123
11-10-2008, 22:07
albo po prostu pożycz od myśliwego wnyki, wsadź kawał mięsa bez żadnych trutek i po zawodach...

crossmax
11-10-2008, 22:13
A może prądem ją odpędzić? :mryellow:

AML
11-10-2008, 22:17
Ew. możesz jednak kupić tą pułapkę żywołowną i dać na przynęte jajko. Jeśli Ci się poszczęści to może zadziała.

crossmax
11-10-2008, 22:20
Jajko? Czemu?

Wolałbym jej nie robić krzywdy tylko wywieść gdzieś na drugi koniec Polski... Taka zemsta... a zwierzak będzie cały :wink:

Abaddon
11-10-2008, 22:21
Bo one uwielbiają jeść jajka. ;)

crossmax
11-10-2008, 22:26
No to od jutra jajko w aromatycznym niebieskim sosie :mryellow: Może się skusi...

EDIT: Ale ugotowane?

Abaddon
11-10-2008, 22:29
Surowe oczywiście, tak jak w naturze...

Razor 77
11-10-2008, 22:32
Strychnina.
Wymieszana z tłuszczem i dodana do czegoś działa naprawde skutecznie, bo zwierze co madrzejsze wyczai, ze to zwykła trucizna, ale jak to z tłuszczem, najlepiej z masła rozpuszczonego zmieszasz, wrzucisz to do jajka ugotowanego czy jakie tam jedzą te potworki małe, to powinno wypalić :wink:

Jeszcze moge wspomniec o sprawdzonej osobiscie metodzie, ale na krety. Jak sie ma Diesla to jeszcze lepiej działa :mryellow:

W ogrodzie moich rodziców zawsze wiosną pojawiają sie te cholerne szkodniki, nie wiele na nie działa, butelki na pretach tez nie, chemia nie, opryski nie...wiec: wystarczy rozkopac troche jeden z tych wykopków, podłaczyć wąż z tworzywa do wydechu, naciac delikatnie koncówke dla bezpieczenstwa katalizatora, żeby cisnienie zbytnio nie wzrosło w układzie wylotowym i...czekać :tooth:

Bardzo szybko sie zaczadzają w swoich norach, żadko kiedy wychodzą, bo taki kret za dnia nie wyjdzie na powierzchnie, a nawet jak to łatwo go dopaść :amazed:

crossmax
11-10-2008, 22:36
No właśnie miałem wrażenie że ostatnio wyczaiła, że trutki sie nie je...

A te krety :mryellow: Pomysłowe, nie powiem! :amazed:
Tylko jak tu kune zaczadzić? :tooth:

Tombar5
12-10-2008, 15:38
Nie zabijajcie zwierzaka bo to w końcu odruch bezradności a życie nawet kuny należy szanować :)
Proponuje zastosować elektroniczną odstaszałkę na gryzonie. U mnie po tym nawet mrówki spiep........ z pdwórka a jedyny gryzoń jaki sie uchował to mój pies ;)

Kłapouchy
12-10-2008, 17:37
albo Suzuki albo nic:= :] Dać żarcia z trutką do miski, postawić pod Suza i kuna zabita:) Chyba że nie będzie chciała jeść.

Wielbłąd
12-10-2008, 17:44
Byś przeczytał to byś wiedział.

Poświęcić jedna noc z wiatrówka się zasadzić (im prędzej tym lepiej bo zimno) i strzelać.

RX-7
12-10-2008, 17:46
albo Suzuki albo nic:= :] Dać żarcia z trutką do miski, postawić pod Suza i kuna zabita:) Chyba że nie będzie chciała jeść.
Łał, cóż za prosty i genialny plan :shock:!

Była już kiełbaska, tłuściutka najwyższej jakości - ale posmarowana trutką na gryzonie. Kuna stwierdziła, że nie będzie jadła takiego syfu...

Kłapouchy
12-10-2008, 18:37
Czytanie ze zrozumieniem się kłania:oops:

AML
12-10-2008, 19:03
Nie zabijajcie zwierzaka bo to w końcu odruch bezradności a życie nawet kuny należy szanować :)
Samochody też, jak jesteś taki obrońca zwierząt to przyjedź i sam zajmij się cholerą. :nasty:

:wink:

crossmax
12-10-2008, 19:33
Tombar5 - jak uda mi się ją złapać, to odeśle Ci gryzonia pocztą. Zrobisz sobie z nią co będziesz chciał :=
Trudno na nią znaleść wogóle jakąś metode - choćby odstraszenia. Nie mówiąc już o unieszkodliwieniu... Jak tak dalej pójdzie to pojade do lakiernika i zrobie Swifta na czerwono :tooth:

AGENT
12-10-2008, 19:49
Podaj adres, to przyjade z wiatrówką i zrobię jej z dupy jesień średniowiecza :]
Nie wiem... może mina przeciwczołgowa, albo chociaż jakiś granat ręczny? :susp:

Kecaj
12-10-2008, 20:07
Zamień się z sąsiadka na Swifty :P Za Twoją dopłatą oczywiście... :D

altay
12-10-2008, 20:28
Mieliśmy kiedyś kuny na strychu, i w końcu same polazły. Jak zjedzą Ci już silnik w tym swifcie to sobie pójdą :D

zychu
12-10-2008, 21:09
pojdz do miejscowego weterynarza i sie spytaj co mozna z tym zrobic :)

crossmax
13-10-2008, 13:21
Nie wiem... może mina przeciwczołgowa, albo chociaż jakiś granat ręczny? :susp:

Spox, wsadze mine pod auto :=

byku123
13-10-2008, 14:13
zychu dobrze mówi...Czemu od razu zabijać zwierzaka, skoro weterynarz też powinien pomóc...

Ja bym jednak skłaniał się ku wnykom...Podjedź do nadleśnictwa, to na pewno ktoś ci pomoże...

AML
13-10-2008, 22:37
Weterynarz nic Ci nie powie, Ty lepiej poszukaj miejscowego kłusownika lub myśliwego. :nasty:

crossmax
14-10-2008, 22:01
Odpukać, od pięciu dni nikt nie widział kuny :mryellow: Znalazła sobie inne auto? :amazed:

Wielbłąd
14-10-2008, 22:18
Pewnego ranka kiedy na gwałt będziesz potrzebował auta okaże się, że parę godzin prędzej przypomniała sobie o nim.

driver
14-10-2008, 22:38
Nastrasz ją petardami i po problemie.

JDM-san
15-10-2008, 17:00
driver - mówisz jak by kuny były zwierzętami tak głupimi jak np chomik. To są całkiem mądre zwierzęta i na proste triki się nie nabierają.... IMO jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to nie zabieraj głosu w tym temacie, dzięki.

AML
15-10-2008, 17:49
Ciiiiiii, petardy działają na drivera, więc kuna też sie nabierze.

Razor 77
15-10-2008, 17:51
Weź procę, załaduj do niej łożyska ołowiane i ją ubij jak sie zjawi :tooth:
A z achtunga zrób granat odłamkowy xP albo zostaw dla drivera :amazed:

driver
15-10-2008, 17:51
driver - mówisz jak by kuny były zwierzętami tak głupimi jak np chomik. To są całkiem mądre zwierzęta i na proste triki się nie nabierają.... IMO jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to nie zabieraj głosu w tym temacie, dzięki.

Domowe zwierzata boja sie peteard wiec dzikie tym bardziej... IMO pomysl troche i nie wtracaj swoich marnych trzech groszy wszedzie gdzie sie da aby tylko nabic spamlicznik.

JDM-san
15-10-2008, 17:54
jak byś uważał na przyrodzie w podstawówce to niestety wiedziałbyś, że kuna taka głupia nie jest. Swoje marne trzy grosze niestety będę wtrącał bo jest wolność słowa i mogę pisać co chcę, jak Ci się to nie podoba to idź na inne forum robić z siebie głupa.

driver
15-10-2008, 18:01
jak byś uważał na przyrodzie w podstawówce to niestety wiedziałbyś, że kuna taka głupia nie jest. Swoje marne trzy grosze niestety będę wtrącał bo jest wolność słowa i mogę pisać co chcę, jak Ci się to nie podoba to idź na inne forum robić z siebie głupa.
Z biologii mialem zawsze piatki:mryellow: Sam sobie przeczysz w tym momencie. Mowisz o wolnosci slowa, a sam ja tepisz u innych. Wiec o co chodzi? troche samokrytyki nikomu nie zaszkodzi a wrecz przeciwnie. Jak petardy wg ciebie nie beda skuteczna to podaj jakis inny sposob.

AML
15-10-2008, 18:05
Przeczytaj temat od początku to się dowiesz. Zielonego pojęcia nie masz na temat więc zanim coś napiszesz pomyśl dwa razy, a petardy schowaj do szuflady bo "jajko" Ci dadzą.

JDM-san
15-10-2008, 18:25
jak dla mnie drogi Drajwerze sprawa jest prosta - bierzesz do ręki porządną wiatrówkę, w troki i czekasz na zwierza. Tyle, że nie każdy ma do tego serce czy też inaczej - nie każdy jest taki, że może zabić zwierzaka bez mrugnięcia okiem.

Shyrl
16-10-2008, 17:49
Ja np ostatnio nie mogłem dobić szczura którego 'upolował' mój pies. Przyszła babcia z łopatą, walnęła go mocno 2 razy i zostało mi tylko zakopanie biedaka :P

Mój kuzyn miał kunę w domku letniskowym w górach. Przyjeżdżamy a tu kataklizm i skażenie bioodpadami:) Przyszedł jego wujek czy ktoś i zastawil wnyki. I po kunie.

Kłapouchy
17-10-2008, 10:08
Jak wystrzelisz pedarde to ucieknie. Na następny dzien przyjdzie, petardy nie będzie i będzie siedzieć dalej...Driver, ja widzę że Ty się robisz trochę taki jak Camel...

byku123
17-10-2008, 10:22
Kłapek, Ty nie w szkole?

A kuna dalej się nie pojawia, czy już sobie odpuściła?

knopf
08-06-2009, 10:22
nie wiem czy sprawa kuny nadal aktualna, ale jesli nie zmieniles samochodu to pewnie tak - kuny same z siebie nie odpuszcza.

Masz na nia dwa sposoby: humanitarny i mniej humanitarny.

Humanitarny: dluga zywolapka (najdluzsza jaka dostaniesz). Nastawiasz w ten sposob, ze zostawiasz otwarta tylko jedna strone, przynete umieszczasz blisko drugiej (zamknietej strony). Przeneta: surowe, czerwone mieso, jajko kurze, czeresnie (za moment beda dostepne). Ukladasz przynete w rekawicach ogrodowych (przesiaknietych zapachem ziemi i zielska). I teraz uwaga: masz tylko jedno podejscie - jak za pierwszym razem uda sie jej wejsc i wyjsc calo z zywolapki, drugiego podejscia nie bedzie, mozesz lapke wywalic. Przyczyna jest prosta - to zajebiscie inteligentne i szybko uczace sie zwierze. Wiem bo sam walcze od kilku lat - mam na koncie 3-4 sztuki, ale niestety szybciej sie mnoza kolejne ...

Druga, mniej humanitarna: wiatrowka. Mniej humanitarna, bo kuna zdycha po dwoch celnych strzalach w czaszke, jeden pocisk (kaliber 4,5 mm) nie starczy do szybkiego usmiercenia, a po pierwszym nawet celnym strzale w glowe zniknie w blyskawicznym tempie. Ponadto, jesli chcesz z 20-30 metrow trafic w glowe (a z blizszej odleglosci nie bedziesz sie mial szansy zaczaic) to musisz sporo pocwiczyc z wiatrowka. Bardziej pewna alternatywa to wiatrowka FAC w wiekszym kalibrze - mozesz wtedy celowac w okolice pluc, serca, ale niestety posiadanie takiej wiatrowki to wymogi prawne i strzelanie poza strzelnica jest wykroczeniem. Do spotkania z nia musisz poswiecic ok 45 minut dziennie - zaczajasz sie ok 30 min przed zmrokiem, siedzisz do ok 15 min po zmroku. Zwykle w tym okresie wylazi z kryjowki zerowac. Dla przykladu teraz - poczatek czerwca - to bedzie od 21:15 do 22:00.

No i trzeci legendarny sposob (bo w przeciwienstwie do dwoch poprzednich jeszcze nie mialem szansy sie upewnic czy dziala) to kupa lub mocz tygrysa.

Jesli masz mozliwosc, umiesc na podejsciu do samochodu kamere internetowa z nagrywaniem np na laptopa, poznasz wtedy jej zwyczaje, skad przychodzi, ktoredy wlazi do samochodu itp.