$show[vbsec2]
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 16

Wątek: Technika jazdy przy wolnossącym silniku benzynowym

  1. #1

    Dołączył
    05/2007
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    48
    Auto
    FF II

    Domyślnie Technika jazdy przy wolnossącym silniku benzynowym

    Witam,

    Mam nadzieję, że to właściwy dział do założenia tego tematu.

    Chciałbym się Was, Koledzy, poradzić w kwestii techniki jazdy konkretnym samochodem z konkretnym silnikiem, w celu uzyskania jak najniższego zużycia paliwa przy zachowaniu dużej dynamiki. Wierzę, że to możliwe.

    Do rzeczy - od czasu do czasu brykam sobie Toyotą RAV4 ze 150-konnym silnikiem benzynowym VVT-i po zatłoczonym mieście. Auto ma permanentny napęd 4x4 (60:40) i jest w bardzo dobrym stanie. Samochód pali mi przy zupełnie normalnej jeździe (nie cisnę i nie zawalam drogi) w okolicach 13 litrów, a nie sprawdzałem jeszcze spalania w prawdziwych korkach, bo dotąd nie jeździłem w godzinach szczytu - już się boję! Co mi wyjdzie? 15 litrów? 17?! Przecież to jest TYLKO 150km. Silnik nie jest ultranowoczesny, bo ma więcej niż 10 lat, no ale na litość boską, chyba nie powinien aż tyle żłopać? W moich wątpliwościach wspieram się danymi o spalaniu z różnych serwisów, m.in. oczywiście ze spritmonitor.de czy autocentrum.pl. Ludziom te samochody palą w cyklu mieszanym zwykle poniżej 10 litrów. Mi się w 100% trasie ledwo udaje zejść poniżej tej bariery, a w mieszanym mam 11,5-12,5 litra. Podkreślam, że naprawdę nie cisnę pod ogranicznik obrotów i nie wyprzedzam wszystkiego co popadnie, po to, żeby za 50 metrów stanąć na światłach. Jeżdżę z głową.
    Przede wszystkim, bo wydaje mi się, że to jest kluczowe - jak zmieniać biegi przy takim silniku? Największą dynamikę obserwuję pomiędzy 4000 a 6000 obr/min, więc fajnie się w tym zakresie poruszać. Mimo to nawet w okolicach 2000-2500 obr/min spokojnie starcza kopa do jazdy po mieście, czyli jak 15 metrów przede mną zapala się żółte światło, nie muszę redukować i gazować do oporu, żeby bezpiecznie przejechać. Widzę wyraźnie, że taki silnik lubi kręcenie do wysokich obrotów, tylko jak to się ma do spalania? Szybkie rozkręcanie do wysokich obrotów to najwyższe spalanie - to dla mnie oczywiste. Ale wątpliwość pojawia się tutaj - czy samochód spali mniej jak będzie powoli rozkręcany na każdym biegu np. do 4000 obr/min czy jednak starać się zmieniać biegi znacznie wcześniej, np. do 3000 obr/min?
    I kolejny aspekt - z moich obserwacji komputera pokładowego wynika na ten przykład, że przy jeździe ze stałą prędkością, powiedzmy 70-80km/h, samochód ma spalanie chwilowe mniejsze przy jeździe na nieco wyższych obrotach na 4. biegu, niż na niższych na biegu piątym. Czy to w ogóle możliwe? Może zbyt niskie obroty też nie są dobre dla tego motoru?

    Bardzo proszę o porady, jak jeździć tego typu silnikiem, żeby spalanie spadło. Na pewno ktoś tutaj wie, jak tego dokonać
    Jestem niestety przyzwyczajony przez lata do nowoczesnego diesla, który przy 115 koniach, dzięki momentowi, zapewnia dynamikę auta znacznie mocniejszego i to niestety ogłupia. Poza tym wystarczyło w nim kręcić do 2500 obrotów i to w zupełności wystarczało do wszystkiego.

    Pozdrawiam!

  2. #2
    Awatar se7en
    Dołączył
    03/2007
    Skąd
    Kattowitz
    Posty
    1,270
    Auto
    Yoyota

    Domyślnie

    ja mialem toyote, silnik podobny ale 156 hp z celicy, w miejscie jezdzilem tak, ze do 2000 tys obrotów i zmiana biegu, tak ze 40 km/h mialem juz na 4 biegu, auto jechalo normalnie, jednak to byla maksymalnie emerycka i oszczedna jazda, udało mi sie tak osiagac srednio 10, rav jest autem wyzszy, wiec mysle ze obroty zmieniac przy 2200-2300, musisz co pełny bak popróbować roznych obrotow, ale na pewno nie wyzsze niz 2500
    i ja przyspieszalem powoli ale zarazem nie bylem mułem, wg mnie zrob tak, nacisnij do połowy gazu przyspiesz do 2000 obrotow, zmiana biegu i znow do 2000 i tak dalej, mułem nie bedziesz, ale koniecznie do połowy gazu, mysle ze tak bedzie najlepiej

    btw ale mi sie zagmatwanie napisało haha:P
    FUCK FUEL ECONOMY
    TDi engines are for senior citizens.

  3. #3
    Awatar Selespeed
    Dołączył
    05/2006
    Skąd
    Poznań
    Posty
    1,094
    Auto
    Mazda RX8 & Peugeot 106 Rallye

    Domyślnie

    "Ekojazda" to temat rzeka. Jest parę żelaznych zasad jazdy ekonomicznej resztę trzeba sobie samemu wypracować. Ale zanim do tego przejdę to faktycznie zużycie paliwa w opisywanej RAVce jest zdecydowanie za wysokie więc tak czy owak radzę sprawdzić stan jednostki napędowej i całego układu przeniesienia napędu, bo być może coś powoduje dodatkowe opory. Stan techniczny jest kluczowy w ekonomicznej jeździe.

    Dalej podnosimy i regularnie sprawdzamy ciśnienie w oponach o jakieś 0,2 - 0,3 bara (można tez śmiało więcej jeśli komuś to nie przeszkadza). Wywalamy z auta wszystko co jest zbędne.

    Kolejne kroki to już sama technika jazdy. Kluczowe jest myślenie, obserwacja, przewidywanie i pozostawianie sobie przestrzeni na różne manewry manewry.
    1. Samochód rozpędzamy dynamicznie (ale nie więcej niż 70 - 80% wciśnięcia gazu). Jedynki używanej tylko do startu pozbywamy się maksymalnie szybko i nie chodzi tu o konkretne obroty tylko wyczucie kiedy można już wrzucić 2. bieg. Jeśli samochód toczy się do skrzyżowania i zapala się zielone (nawet przy kilku km/h) startujemy z dwójki. Podczas ruszania z zatrzymania pozwalamy by auto ruszyło na samym sprzęgle i gdy już uzyskujemy ruch samochodu delikatnie i płynnie dodajemy gazu.
    2. Absolutnie maksymalny punkt zmiany biegu to 3500. I to raczej przy podjazdach, bo w normalnych warunkach to maks 2500-3000 a z góry 2500. Wysokie biegi 4., 5., 6. wrzucamy wcześniej.
    3. Na każdym odcinku drogi zakładamy określoną prędkość. Od 60km/h możemy ze spokojem korzystać z 5. biegu. Dlatego rozpędzamy samochód przez wszystkie biegi aż do uzyskania zakładanej prędkości i jeśli jest dość niska wrzucamy ostatni bieg w momencie jej osiągnięcia. Dalej naszym zadaniem jest utrzymanie jej na jak najdłuższym odcinku.
    4. Hamujemy silnikiem ale raczej do trzeciego biegu (dwójka będzie dobra przed zakrętami) a "wyluzowania" dokonujemy przy 1200 - 1400obr.
    5. Jeśli chcemy efektywnie rozpędzić samochód na trasie to korzystamy z obrotów odpowiednich dla dobrej dynamiki (ale nie z końca skali obrotomierza). Po rozpędzeniu natychmiast wrzucamy najwyższy bieg i stabilizujemy prędkość i obroty.
    6. W sytuacjach, w których wiemy, że postój może trwać ponad minutę warto rozważyć wyłączanie silnika.

    To tak na szybko. Obawiam się jednak, że obniżenie zużycia paliwa o ponad 30% może być trudne (chyba, że jeździsz skrajnie nieefektywnie).
    "Przyspieszenie to najlepsza forma spędzania czasu między zakrętami"

  4. #4

    Dołączył
    12/2009
    Skąd
    miasto
    Posty
    151
    Auto
    Golf V

    Domyślnie

    Jakiś czas temu jeździłem Hondą Accord i Jazz i mają taki banalny wskaźnik zmiany biegu na wyższy, który na początku sprawiał wrażenie szalonego. 6 bieg przy 60 - 70 km/h? Jak najbardziej. Generalnie przekroczenie 2000 obrotów jest równoznaczne z zapięciem następnego biegu, jeśli nie jedziesz dynamicznie. Kolega wyżej dużo mądrych rzeczy napisał i warto się do tego stosować. Jak przyspieszasz, to w miarę dynamicznie, żeby nie piłować bez sensu i kiedy już nabierzesz odpowiedniej prędkości trzymasz silnik poniżej 2000 obrotów i jest git. To nic, że to jest benzyna.
    Gaz jest dobry... Do kuchenek

  5. #5
    Awatar MCL
    Dołączył
    04/2010
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,711
    Auto
    MX-5 1.6 NB

    Domyślnie

    Nie wiem, czy to ten sam silnik co w moim Avensisie (D-4 147 kucy VVT-i). W trasie spalanie łatwo było spuścić do poziomu 6.8-7 litrów na 100 km, ale w mieście zwykle powyżej 10, czasem nawet 13 było. Potem zupełnie przypadkowo wywaliło mi kontrolkę check engine, udałem się więc do serwisu, gdzie wyczyszczono mi przepustnicę. Efekt? Nie zmieniając stylu jazdy w mieście potrafiłem zmieścić się pomiędzy 8.9 a 10 litrów na 100 km. Duża różnica. Wiadomo, przy tych silnych mrozach znowu mi skoczyło, ale 11.9 na tle 13 które niegdyś zdarzało się ubić to duża różnica. Jeśli chodzi o traktowanie silnika to na 1 i 2 przyspieszam bardzo dynamicznie, żeby złapać prędkość, na 3 już spokojnie się rozpędzam a potem szybko przeskakuję na 4 lub 5 w zależności od prędkości. Jako taką radę - jeśli masz komputer pokładowy, powinieneś mieć w nim funkcję wyświetlania chwilowego spalania. Polecam włączyć sobie i z tym śmigać. Moim zdaniem jest to najprostszy sposób na poznanie charakterystyki stosunku nacisku na gaz do ilości paliwa podawanego zużywanego w danej chwili. W Avensisie komputer jest wielofunkcyjny i można wyświetlać sobie dwa wskazania na raz - ja mam wrzucone chwilowe i średnie, więc cały czas mogę monitorować proces spalania
    Devil in the details || Tempus fugit.

  6. #6
    Awatar joker5513
    Dołączył
    02/2011
    Skąd
    Bory Tucholskie
    Posty
    1,152
    Auto
    Clio III 1.2 TCE

    Domyślnie

    Jak już wspominali poprzednicy kluczem są ciśnienia w oponach - wpływ znaczący zarówno na dynamikę jak i spalanie. Największym Twoim przeciwnikiem jest jednak ten napęd na 4. W miejskich korkach jest on potrzebny jak łysemu grzebień, a dodaje spore opory toczenia.
    Najlepiej nie jeździć szybciej niż 110km/h (w większości aut po przekroczeniu tej prędkości zaczyna gwałtownie rosnąć spalanie), dynamicznie się rozpędzać (ale nie deptać do dechy tylko tak do mniej więcej 75%) i szybko dochodzić do prędkości podróżnej i włączać wysokie biegi.
    Ale IMO nie ważne jak będziesz się starał to po Warszawie nie zrobisz mniej niż 10-11 litrów.

  7. #7
    Awatar MCL
    Dołączył
    04/2010
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,711
    Auto
    MX-5 1.6 NB

    Domyślnie

    Ale w Ravce o ile się nie mylę nie ma stałego 4x4 :P są za to szerokie opony, duże opory powietrza... To nie jest auto do oszczędzania
    Devil in the details || Tempus fugit.

  8. #8

    Dołączył
    05/2007
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    48
    Auto
    FF II

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez se7en Zobacz posta
    btw ale mi sie zagmatwanie napisało haha:P
    Ja tam zrozumiałem, dzięki za uwagi

    Cytat Zamieszczone przez Selespeed Zobacz posta
    faktycznie zużycie paliwa w opisywanej RAVce jest zdecydowanie za wysokie więc tak czy owak radzę sprawdzić stan jednostki napędowej i całego układu przeniesienia napędu, bo być może coś powoduje dodatkowe opory. Stan techniczny jest kluczowy w ekonomicznej jeździe.
    To tak na szybko. Obawiam się jednak, że obniżenie zużycia paliwa o ponad 30% może być trudne (chyba, że jeździsz skrajnie nieefektywnie).
    Przegląd już niedługo, zwrócę chłopakom uwagę na spalanie. Dzięki.
    Skrajnie nieefektywnie na pewno nie, ale pewnie mam nad czym popracować. Ciężko się w mig przestawić z diesla na benzynę.

    Cytat Zamieszczone przez wwwdudi Zobacz posta
    Jakiś czas temu jeździłem Hondą Accord i Jazz i mają taki banalny wskaźnik zmiany biegu na wyższy, który na początku sprawiał wrażenie szalonego. 6 bieg przy 60 - 70 km/h? Jak najbardziej. Generalnie przekroczenie 2000 obrotów jest równoznaczne z zapięciem następnego biegu, jeśli nie jedziesz dynamicznie.
    Nie mam czasami serca dusić tego silnika poniżej 2000 obrotów, ale wygląda na to, że będę musiał...

    Cytat Zamieszczone przez MCL Zobacz posta
    Nie wiem, czy to ten sam silnik co w moim Avensisie (D-4 147 kucy VVT-i). Jako taką radę - jeśli masz komputer pokładowy, powinieneś mieć w nim funkcję wyświetlania chwilowego spalania. Polecam włączyć sobie i z tym śmigać.
    Hmmm... D-4D to diesle, a VVT-i to benzyna. To może spytam tak - jakie paliwo tankujesz na stacji? Chyba, że hybryda czy jakie inne licho... :P
    Tak jak pisałem na początku wątku - komputerek jest i sprawdzam sobie na nim zużycie chwilowe. Niestety jest tak wrażliwy na każde nawet milimetrowe poruszenie pedału gazu, że ciężko coś z tego wywnioskować...

    Cytat Zamieszczone przez joker5513 Zobacz posta
    Jak już wspominali poprzednicy kluczem są ciśnienia w oponach - wpływ znaczący zarówno na dynamikę jak i spalanie. Największym Twoim przeciwnikiem jest jednak ten napęd na 4. W miejskich korkach jest on potrzebny jak łysemu grzebień, a dodaje spore opory toczenia.
    Najlepiej nie jeździć szybciej niż 110km/h (w większości aut po przekroczeniu tej prędkości zaczyna gwałtownie rosnąć spalanie), dynamicznie się rozpędzać (ale nie deptać do dechy tylko tak do mniej więcej 75%) i szybko dochodzić do prędkości podróżnej i włączać wysokie biegi.
    Ale IMO nie ważne jak będziesz się starał to po Warszawie nie zrobisz mniej niż 10-11 litrów.
    1. Z tym ciśnieniem w oponach to nie miałem pojęcia, że to tak ważne. Chyba aż podskoczę do "oponiarzy".
    2. 4x4 - zgadzam się w 100%. W Warszawie na suchej drodze to mi tak potrzebne, że... ale za to w deszczu czy tym bardziej śniegu auto idzie, że hej! Coś za coś... 300 koni też w korku psu na budę, ale miło jednak mieć
    3. Powyżej 110-115km/h spalanie rośnie o jakieś 30-40%, znowu trafiłeś w 10. Staram się nie jeździć szybciej, co w naszym kraju nie jest trudne... :/
    4. 10-11 litrów? Byłbym szczęśliwym człowiekiem gdybym osiągał tę drugą wartość! Na razie jest 2 litry więcej...

    Cytat Zamieszczone przez MCL Zobacz posta
    Ale w Ravce o ile się nie mylę nie ma stałego 4x4 :P są za to szerokie opony, duże opory powietrza... To nie jest auto do oszczędzania
    4x2 było montowane w 3-drzwiówce i 5-drzwiówce ze słabszym motorem 1.8 125km. W pozostałych jest permanentne 4x4. Niestety i na szczęście.

    ----- Poprzedni post napisany o 19:01 -----

    Panowie, jeszcze przyszło mi do głowy coś takiego... To aktualne spalanie (okolice 13 litrów) osiągam przy częstym odpalaniu zimnego samochodu, więc on właściwie co chwila musi się nagrzewać do optymalnej temperatury i bardzo mało jeździ z takową. Czy to ma marginalny wpływ na spalanie czy jednak spory? Może latem będzie lepiej?

  9. #9
    Awatar lukasz-m
    Dołączył
    03/2007
    Skąd
    okolice Łodzi - Tuszyn
    Posty
    1,807
    Auto
    Renault Clio Sport 200 (Alien Green), Suzuki GSF1250SA, Alfa Romeo 147 1.6, Opel Astra A17DTJ '12

    Domyślnie

    MCL ma silnik D-4 VVTi, czyli benzyniaka z bezpośrednim wtryskiem

    A odnośnie temperatury silnika i wpływu na spalanie, to jest to jeden z głównych czynników, które warunkują spalanie. Krótkie odcinki pokonywane w trybie miejskim sprawiają, ze silnik nie osiąga temperatury roboczej. Przy ujemnych temperaturach silnik dodatkowo pracuje na bogatszej mieszance, tym samym zużywając więcej paliwa.
    Pod tym względem duży wpływ ma stan osprzętu: filtr powietrza i przepływomierz, czujnik temperatury cieczy, termostat - niesprawność któregokolwiek z nich ma przełożenie na wzrost spalania, ponieważ centralka sterująca silnikiem m.in. źle ustala skład mieszanki paliwowo-powietrznej, a niedomykający się termostat powoduje, że silnik długo dochodzi do temperatury roboczej.

  10. #10
    Awatar MCL
    Dołączył
    04/2010
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,711
    Auto
    MX-5 1.6 NB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BravoFocus Zobacz posta
    Ja tam zrozumiałem, dzięki za uwagi

    Hmmm... D-4D to diesle, a VVT-i to benzyna. To może spytam tak - jakie paliwo tankujesz na stacji? Chyba, że hybryda czy jakie inne licho... :P
    Tak jak pisałem na początku wątku - komputerek jest i sprawdzam sobie na nim zużycie chwilowe. Niestety jest tak wrażliwy na każde nawet milimetrowe poruszenie pedału gazu, że ciężko coś z tego wywnioskować...

    4x2 było montowane w 3-drzwiówce i 5-drzwiówce ze słabszym motorem 1.8 125km. W pozostałych jest permanentne 4x4. Niestety i na szczęście.

    Panowie, jeszcze przyszło mi do głowy coś takiego... To aktualne spalanie (okolice 13 litrów) osiągam przy częstym odpalaniu zimnego samochodu, więc on właściwie co chwila musi się nagrzewać do optymalnej temperatury i bardzo mało jeździ z takową. Czy to ma marginalny wpływ na spalanie czy jednak spory? Może latem będzie lepiej?
    Właśnie dzięki temu, że jest tak wrażliwy łatwo nauczyć się ekonomicznego korzystania z gazu. Dużo daje też hamowanie silnikiem, lub jak najdłuższe hamowanie na biegu, nie wrzucając luzu - odcinany jest wtedy dopływ paliwa, nawet jak przy 60 zredukujesz na 2 i skoczy Ci obrotomierz do 4 tys to nic nie spalasz . Ja często korzystam z tego patentu.

    A D4 to tak jak Łukasz napisał benzyna z bezpośrednim wtryskiem, żadna hybryda.

    Tak na marginesie - w tym samym silniku (ale w wersji Ave po lifcie) w mieście mój znajomy utrzymuje spalanie na poziomie 8 litrów. Jak to robi to nie wiem, ale ma talent.

    A jeszcze jedno - używasz klimy cały czas?
    Devil in the details || Tempus fugit.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •