To NIE JEST auto dla starych ludzi

Piotr Migas - ekspert TVN Turbo, dziennikarz Patio TV

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w mijanych przez was starszych modelach Skody ich kierowcami są często panowie w podeszłym wieku przysunięci do kierownicy na odległość włosa i prawie zawsze jadący z najniższą dopuszczalną prędkością?


Skoda Octavia 2.0 TDI

Dodaj do:
Dodaj do Cafe News Elefanta.pl

Cóż, mimo bogatej historii i wielu sukcesów w sportach motorowych Skody nigdy nie były kojarzone z samochodami sportowymi. Nawet seria RS Octavii i nieprodukowanej już Fabii z tym oznaczeniem jakoś nigdy nie mogła się przebić do czołówki aut tej klasy.

Tymczasem Skody Octavie to jedne z szybszych, jeśli nie najszybsze auta poruszające się po naszych drogach! Nie, nie jestem pod działaniem środków odurzających ani w stanie upojenia alkoholowego pisząc te słowa.

Tylko spójrzcie - ile razy podczas waszych podróży po Polsce wyprzedził was Aston Martin czy choćby Porsche 911?

Niewiele, prawda? Natomiast każdy z was co najmniej kilka razy musiał zjechać na prawo i ustąpić miejsca pędzącej z prędkością światła białej, srebrnej lub czarnej Octavii. Zapewne nie mieliście czasu przyjrzeć się kto siedział za kierownicą, ale zapewniam was, że nie był to Lewis Hamilton ani tym bardziej Leszek Kuzaj.

Otóż prowadzącym samochód z tak zawrotną prędkością, że obowiązkowa antena od CB radia przypomina wygięty kłos żyta podczas huraganu, jest zawsze spóźniony przedstawiciel handlowy w swoim aucie służbowym, należącym do jednej z setek wielkich korporacji. To właśnie ci często niewyspani, nienagannie ubrani mężczyźni w średnim wieku, żywiący się niemal wyłącznie hamburgerami i marną kawa serwowaną na stacjach, jak nikt inny mogą wiedzieć, ile tak naprawdę warta jest ich Octavia.

Wygląd, kolor ani wyposażenie nie mają tu większego znaczenia. Standardem jest klimatyzacja, radio i wspomniane wcześniej CB Radio. Jeśli w ostatnim czasie sprzedał więcej jogurtów czy odżywek dla niemowląt lub podpisał ważny dla firmy kontrakt, może liczyć na nowy model z bogatszym "niż inni" w jego firmie wyposażeniem, takim jak aluminiowe felgi, a czasem nawet skórzana tapicerka.

Dlatego wielu przedstawicieli z rozmarzeniem patrzy na nową wersję Octavii, która właśnie przeszła kosmetyczne zmiany i gotowa jest na katorżniczą pracę pod ciężką jak wagon kolejowy stopą "sales managera", "junior key account managera" czy równie ważnego dla korporacji trybiku, gotowego odnieść sukces za wszelką cenę.

Czeska marka wie, do jakich wysiłków zmuszana jest ich limuzyna klasy średniej, dlatego pod maską zamiast nowego i delikatnego silnika z wtryskiem typu common-rail obecnego w Golfie VI czy choćby w Skodzie Superb, wciąż montuje w Octavii stare, dobre TDI o mocy 140 KM.

Sam byłem tym zdziwiony, biorąc pod uwagę fakt, że Octavia, po Golfie właśnie, należy do najczęściej kupowanych aut tej klasy w Polsce. Jak się dowiedziałem, Czeszka musi poczekać do 2010 roku na swoją kolej w koncernie i dopiero wtedy pojawią się w niej diesle Volkswagena nowej generacji.

Nie musi natomiast czekać na nowe silniki benzynowe TSI o mocy 122 i 160 KM, inne zderzaki, przednie lampy niemal żywcem przeniesione z Superba, nową konsolę wraz z zegarami, dotykową nawigację i kilka innych drobiazgów, które znajdziemy w odświeżonej czeskiej limuzynie, a właściwie liftbacku. Ogromna klapa bagażnika otwiera się bowiem wraz z tylną szybą, odsłaniając nieprawdopodobnie wręcz pojemny kufer, do którego zmieszczą się wszystkie ulotki i "gratisy", jakie porządny "sales representative" zawsze wozi ze sobą.

Żaden staruszek nie sięgnie do czeluści bagażnika, chyba że 90 proc. długości jego ciała zajmują ręce. Zresztą, problemy z wydobyciem małego przedmiotu z bagażnika Skody może mieć nie tylko starsza osoba. Dlatego jeśli macie do przewiezienia coś mniejszego niż Niemcy, lepiej wrzućcie to na tylną kanapę, gdzie równie wygodnie będzie też waszym pasażerom.

Przedstawiciele zazwyczaj podróżują samotnie, więc miejsce z tyłu zajmuje jedynie marynarka zawieszona na modnym do niedawna metalowym wieszaku, montowanym do oparcia przedniego fotela tudzież torba z laptopem.

Warunki pracy na pokładzie Skody należą do komfortowych, tym bardziej, że nie ma się bezpośredniego kontaktu ze swoim przełożonym, który wciąż niemiłosiernie zawyża "targety" sprzedaży. Nowa, miła w dotyku kierownica, nieźle grające radio, wygodny fotel i doskonale zestopniowana skrzynia biegów o sześciu przełożeniach - czegóż chcieć więcej w rodzinnej, niebywale przestronnej limuzynie? Jeśli dodamy do tego pewne właściwości jezdne i sztywno zestrojone zawieszenie, nie pozbawione jednak sporej dozy komfortu, mamy idealne auto na długie trasy.

Nie wspomniałem jeszcze o mikroskopijnym zapotrzebowaniu na paliwo i dość wysokiej cenie, przekraczającej w przypadku testowanej wersji Elegance 80 tys. złotych.

Ale kto by się tym martwił? Przecież moja Skoda to najlepsze auto na świecie i to z jednego powodu - jest służbowe! Dlatego właśnie zasługuje na maksymalną notę pięciu gwiazdek!

Komentarze na forum w temacie Migiem o... Skoda Octavia 2.0 TDI.

Więcej zobaczysz w telewizji Patio TV w moim programie
Migiem o... poniedziałek-piątek o godz. 10.55, 13.55 i 20.55.

Piotr Migas

Fotogaleria Skoda Octavia 2.0 TDI

Kliknij, aby powiększyć zdjęcie i przejść do galerii.

Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI Skoda Octavia 2.0 TDI
następne testy

Ostatnie dyskusje na forum

Cafe News
Samochody Świata - Forum Motoryzacyjne!

newsletter | linki | mapa strony | reklama | prawa autorskie | współpraca | polityka prywatności | historia | INFO 

Copyright © 2000-2010 Krzysztof Cieślak. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wymiana linków: Kredyty samochodowe