Migiem o

vw_touran_migas_2010_01.jpg

VW Touran-Pierwsza jazda nowym VW Touran

Wszyscy to wiemy. Minivany są nudne, przewidywalne jak polskie seriale i wywołujące znacznie mniej emocji niż one. Nie znaczy to jednak, że nie mogą być bezpieczne, komfortowe i nowoczesne, tak jak gruntownie zmieniony Touran drugiej generacji.

Volkswagen twierdzi, że jedynymi wspólnymi elementami zewnętrznymi łączącymi nowy model z poprzednim są przednie drzwi. Cóż, musimy wierzyć na słowo. Na „oko” od razu widać zmienione klosze lamp przednich ze standardowymi i modnymi ostatnio paciorkami diod LED do jazdy dziennej oraz tylne światła zachodzące daleko na klapę bagażnika. Sama pokrywa bagażnika otwiera się teraz szerzej (wyżej) i lżej dzięki nowym teleskopom, zaś nowy spojler dachowy pozwala wiatrowi łagodniej muskać pudełkowate, a więc i przestronne nadwozie Tourana.

Standardowo bagażnik ma 695 litrów pojemności, a samo auto 660 kilogramów ładowności w wersji pięcioosobowej. Jeśli zamówimy samochód z trzema rzędami siedzeń, za oparciami ostatniego miejsca jest tyle co w Fiacie 500. W sam raz na dwie, trzy aktówki lub notebooki. Każdy Touran ma przesuwaną wzdłużnie o 16 cm tylną kanapę i możliwość całkowitego złożenia siedzisk. Po tej, dodajmy, dziecinnie łatwej operacji możemy używać go jako taksówki bagażowej zdolnej wchłonąć niemal 2000 litrów. Szacunki zakładają, że wersja siedmioosobowa stanowić będzie 40 proc. wolumenu sprzedaży w Polsce.

Wewnątrz zmiany są chyba bardziej widoczne i namacalne. Typowa dla VW jakość wykonania i spasowania od razu gra na zmysłach, decyzjach i portfelach przyszłych klientów i ich rodzin. Nowe są kierownice, doskonale grające audio, wyświetlacz komputera pokładowego z kolorowym ekranem TFT pomiędzy zegarami, a także systemy nawigacji z twardym dyskiem niewymagające dodatkowych płyt do ich aktualizacji. Niestety po raz kolejny Volkswagen nie wziął sobie do serca uwag klientów i dziennikarzy wobec czego nawigacja (notabene jedna z lepszych firmowych systemów na rynku) nie „mówi” po polsku. Szkoda, może w nowym Passacie?

Przepozycjonowano linie wyposażeniowe, jednocześnie wzbogacając wyposażenie standardowe. Teraz Touran startuje z poziomu Trendline. Po nim jest Conceptline, Highline i Cross. Oprócz tego ostatniego, do każdego można zamówić pakiet BlueMotion obniżający spalanie i emisję gazów cieplarnianych.

Żaden kompaktowy minivan nie ma tak bogatej oferty jednostek napędowych jak Touran. Każdy z ośmiu silników ma turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk paliwa. Nowością jest benzynowy, 105-konny 1.2 TSI oraz 1.6 TDI o tej samej mocy. Ten pierwszy wydaje się być rozsądnym minimum. Do „setki” przyspiesza w 12 sekund i rozpędza się do ponad 180 km/h, drugi jest niewiele wolniejszy i znacznie oszczędniejszy. Średnio pali niecałe pięć litrów ropy, co w bądź co bądź pełnowartościowym minivanie robi wrażenie. Tak jak poprzednio, większość sprzedaży (jakieś 80 proc.) „należeć ma” do diesli 2.0 TDI 140/170 KM.

Touran występuje z sześciobiegową skrzynią manualną lub preselekcyjną DSG. W Polsce szybko nie zobaczymy 150-konnej wersji EcoFuel, zasilanej gazem ziemnym CNG.

Touran może mieć teraz system aktywnej kontroli zawieszenia DCC pracujący w trzech trybach: normal, comfort i sport. Tryb komfortowy znakomicie sprawdzi się na naszych dziurawych drogach, z kolei na sporcie będziemy się czuć o wiele pewniej w zakrętach i na pewno poczujemy pracujący z wyczuwalnym oporem, bardziej bezpośredni układ kierowniczy. Niestety, wciąż daleko mu do tego z Forda S-Maxa lub C-Maxa.

Touran II to również najbardziej rozbudowany w tej chwili na rynku system Park Assist 2.0, który nie tylko „umie” zaparkować równolegle, ale i prostopadle pod kątem 90 stopni do krawężnika. Czujniki są dokładniejsze, a cały system wzbogacony o nowe oprogramowanie. Auto samo parkuje w „kopercie” zaledwie 80 cm dłuższej niż wynosi długość nadwozia! Oczywiście potrafi też z niej wyjechać. Dzięki nowej funkcji Touran pomoże nam również wcisnąć się do ciasnego garażu, co może okazać się decydującym argumentem przy wyborze środka do transportu dzieciaków dla wielu kobiet. System pozwala też na parkowanie na chodnikach i między drzewami.

Ceny startują od 69 890 złotych za podstawową wersję 1.2 TSI/105 KM, czyli tylko o dwa tysiące więcej od Golfa Varianta z tym samym silnikiem.

Jak na minivana Touran jest naprawdę dobry, wystarczająco dobry na cztery gwiazdki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Dyskusja na forum

  • marecki29

    dzis na stronach VW juz mozna skonfigurowac wersje Cross, ktora wzbogacono o nowa opcje silnikowa 1.4TSI 125KW (170KM) wystepujaca ze skrzynia DSG,

    Czy ktos jezdzil moze tym samochodem (czy tez wersja zwykla) z tym silnikiem? Bede wdzieczny za opinie i wrazenia.

    Sprostowanie, pakiet 490 to pakiet do satrego Tourana I niestety, nowy nie jest nim jeszcze objety...a szkoda (usunalem w zwiazku z tym jego specyfikacje w poscie wyzej i roznice miedzy cennikiem a konfiguratorem, gdyz na dzien dzisiejszy nia ma jeszcze oficjalnego cennika na stronie VW)
  • Jacobser

    Nowa twarz Tourana może i nie rozwiązała wszystkich problemów, ale pamiętajmy, że nie wszystko zależy od VW. Za oprogramowanie i dostępne języki odpowiada już firma komputerowa. Sam VW skupia się przede wszystkim na palecie silników. Ta jest wzorcowa, więc myślę, że nie ma się co przyczepiać do tego pojazdu.
  • Gucio

    Może za mała ilość zapytań w tej sprawie.

    W Passacie CC na początku były tylko 4 miejsca. Jednak, jak znalazłem na necie stwierdzenie, że z powodu sporej ilości zapytań o wersję 5 osobową VW wprowadził Pakiet "5 miejsc". Widać, że głos "rynku" nie jest ignorowany.
  • vidocq

    migas
    Osobistą urazą:damn:


    Dobrze, że klienci nie żywią osobistej urazy do VW za to, że tak uporczywie ignoruje istnienie języka polskiego.
  • mimx

    Racji - z pewnością. Ale deczko to było niesmaczne moim zdaniem.

    To już może takie moje spaczenie, ale wolę angielski oryginał niż spolszczenia w rodzaju "ZśB" w Fiacie.