Dania. Małe 5-milionowe państewko o powierzchni ok. 43 tys. km². Można przypuszczać, że z motoryzacją wspólnego ma niewiele. Słyszeliście kiedyś o jakimś duńskim samochodzie? Jeśli do tej pory nie, to teraz macie okazję zapoznać się z efektem pięciu lat wytężonej pracy małej firmy Zenvo Automotive, pochodzącej właśnie z Danii. Zbudowane przez nią sportowe auto powstanie w bardzo limitowanej serii. Tak bardzo limitowanej, że zostanie wyprodukowanych zaledwie 15 sztuk.
Montaż pojazdu odbywa się ręcznie, przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii narzędziowych. Firma Zenvo blisko współpracuje z duńskimi poddostawcami, wykonującymi na zamówienie różne podzespoły do samochodu. Taki sposób kooperacji przypomina trochę metody funkcjonowania dawnych włoskich manufaktur wytwarzających sportowe auta. Nie pytajcie nawet jak się to wszystko opłaca. Cena na razie pozostaje tajemnicą. Znamy za to pierwsze detale specyfikacji technicznej i wyposażenia samochodu.
ST1, bo tak właśnie nazywa się duński supersamochód, zbudowany jest na stalowej ramie przestrzennej. Karoseria wykonana z karbonu swoim kształtem nie przypomina właściwie żadnego innego auta. Gdyby chcieć się doszukać podobieństw, można powiedzieć, że z zewnątrz Zenvo ST1 jest stylistyczną mieszanką Audi R8, Pagani Zonda i Lamborghini Reventon. Ale to tylko luźny potok skojarzeń. Tak naprawdę, to forma karoserii jest jedyna w swoim rodzaju i naprawdę trudno zarzucić jej brak wyrafinowania. To samo tyczy się podwozia ukrytego pod karoserią. Znajdziemy tam układ podwójnych wahaczy z regulowanymi amortyzatorami. Do wybory mamy trzy różne ustawienia twardości jazdy. Jeśli zaś chcemy przeprawić się przez jakąś większą przeszkodę (np. próg zwalniający) pomoże nam w tym układ hydrauliczny, który podniesie samochód o dodatkowe 5 cm.
Zenvo ST1 napędzane jest 7,0-litrowym, 8-cylindrowym silnikiem, wyposażonym w kompresor i turbosprężarkę. Producent nie podaje źródła pochodzenia jednostki, ale sądząc po 16-zaworowej głowicy można przypuszczać, że jest to któryś z prostych silników V8 amerykańskiej produkcji. Podwójne doładowanie zapewnia wspaniałą moc 1104 KM uzyskiwaną przy 6900 obr./min. i gigantyczny moment obrotowy 1430 Nm dostępny przy 4500 obr./min. Silnik napędzający tylne koła zestawiono z 6-stopniową, manualną skrzynią biegów. Aby moment obrotowy nie "ugotował" przekładni, wyposażono ją w chłodnicę oleju.
Tandem silnik - skrzynia zapewnia ważącemu 1376 kg Zenvo sprint do 100 km/h w 3,2 sek. a do 200 km/h w 8,9 sek. Podczas tak szatańskich przyspieszeń nad trakcją 19-calowych, 335 mm tylnych opon czuwają dyferencjał o zwiększonym tarciu oraz elektroniczny system kontroli poślizgu. W konstrukcji samochodu zaskakującym parametrem jest zastanawiająco mała pojemność baku paliwa. 70 litrów to niewiele, by na dłuższą metę wyżywić 1100 KM.
Zenvo ST1 oprócz wspaniałych osiągów ma być również w miarę wygodnym samochodem, zdatnym do normalnej jazdy. Ma mu to zapewnić pełne wyposażenie z zakresu komfortu. W środku duńskiego supersamochodu, do którego dostaniemy się bez użycia kluczyka (system keyless entry), odnajdziemy dwustrefową klimatyzację, system audio z nawigacją oraz elektrycznie regulowane fotele obite skórą i alcantarą. Ciekawym dodatkiem jest także wskaźnik G, pokazujący przeciążenia generowane przez samochód podczas pokonywania zakrętów. Co możemy zamówić do Zenvo jako element wyposażenia dodatkowego? Dla zapaleńców polecamy klatkę bezpieczeństwa a dla estetów pokrycie auta lakierem o dowolnie wybranej barwie.
Zenvo ST1 przechodzi obecnie ostatnie testy drogowe i ma wejść do produkcji jeszcze w bieżącym roku. Można domyślać się, że jeśli popyt na samochód będzie wystarczająco duży, duńska manufaktura nie poprzestanie na serii 15 sztuk.
Komentarze w temacie Zenvo ST1 na naszym forum.